Co to jest freelancing?

Pracując kilka lat na etacie, możemy poczuć się zmęczeni codziennym wstawaniem do pracy i rutyną, jaką wprowadza ona do naszego życia. Niektóre stanowiska oferują możliwość pracy zdalnej, jednak istnieje również inna opcja: zostanie freelancerem, lub tłumacząc na język polski „wolnym strzelcem”. Co to właściwie oznacza? Jak możemy nim zostać? Czy to idealna forma pracy? Poszukajmy razem odpowiedzi.

Nowość

Taka praca to stosunkowo nowoczesny sposób funkcjonowania na rynku. Freelancerem zostaje każda osoba, która nie posiada stałego etatu i wykonuje poszczególne zadania na podstawie na przykład umowy o dzieło lub umowy o zlecenie. Często taka osoba specjalizuje się w określonej dziedzinie, takiej jak fotografia, copywriting, tłumaczenia, grafika i innych tego typu zawodach. Dziś znalezienie takiego zleceniobiorcy (ale też zleceniodawcy) jest znacznie łatwiejsze. Dzięki mocy Internetu dziś od bezpośredniego kontaktu dzieli nas zaledwie kilka kliknięć.

Dla kogo?

Wydaje się, że freelancing to idealne wyjście dla każdego. Jesteśmy własnym szefem, nikt nie tkwi nam na ręce i nie zmusza do robienia danego zlecenia w określony sposób. Możemy także przebierać w ogromnej ilości zleceń i wybierać wyłącznie takie, które będą pasować nam pod względem naszego artystycznego ducha i naszymi przekonaniami. Żyć nie umierać, czyż nie?

Wcale nie tak kolorowo

Niestety, musimy zepsuć pierwsze wrażenie, jakie można mieć po poznaniu istoty freelancingu. Początki bywają bardzo, ale to bardzo trudne. Będąc świeżo upieczonym wolnym strzelcem, nie będziemy mogli pozwolić na wybrzydzanie w wyborze zleceń, z prostego powodu: nie będzie ich zbyt wiele. Nikt nie zna nas ani tego, na jakim poziomie oferujemy nasze usługi. Jednak te kilka, wykonanych świetnie, pierwszych zleceń może być świetnym początkiem naszej kariery.

Zawsze będziemy mieli szefa

Kiedy zdobędziemy już tego pierwszego, upragnionego klienta zdamy sobie sprawę z jednej rzeczy — to on jest naszym szefem. Klient ma zawsze rację i musimy stosować się do jego zaleceń i gustów. To oni nas zatrudniają i przede wszystkim płacą. Ostateczny efekt ma podobać się zleceniobiorcy, jednak nam, już nie koniecznie musi.

Ile musimy pracować?

Czas, jaki poświęcimy na pracę, jest kontrolowany wyłącznie przez nas. Nad konkretnym projektem możemy pracować systematycznie, po kilka godzin dziennie, lub zrobić wszystko w jeden dzień, zarywając noc. Dopóki wszystko będzie gotowe, nikt nie będzie nas rozliczał z ilości godzin. Nasz czas wolny zależeć będzie nie tylko od sposobu organizacji, ale także od… naszego sukcesu. Czym więcej pieniędzy, klientów i zleceń, tym więcej czasu zajmie nam ich realizacja. Często może się zdarzyć, że poświęcimy swoje życie prywatne, aby zwiększyć przychody w danym miesiącu.

Podsumowanie

Wbrew pozorom, nie taki freelancing straszny, jaki go malują. Jest to świetna okazja na stworzenie własnej marki i pracy w dowolnym miejscu na świecie. Jeżeli będziemy czuć, że nie wyrabiamy się ze zleceniami i nie jesteśmy w stanie zdobywać nowych, nie powinniśmy iść w zaparte. Freelancing nie jest dla każdego, lecz gdy będziemy w tym dobrzy, czeka nas praca pełna wyzwań i ciekawych okazji.