Test HTC Titan

Opublikowane 5.11.2011 17:20 przez Damian Dzierżak

Serwis wp7world zaprezentował szczegółowa recenzje modelu HTC Titan. Test można znaleźć pod adresem: http://wp7world.pl/test-recenzja-htc-titan-przewidywalnie-kapitalny/

czytaj dalej »

Blupill – usługa z przyszłoscią czy bez?

Opublikowane 14.03.2011 18:52 przez ms93

Kilka dni temu pojawił się w sieci nowy serwis – Projekt blupill.

W skrócie – usługa pozwala na dobranie najlepszej dla nas oferty telefonii komórkowej, bazując na naszym billingu. (więcej…)

czytaj dalej »

Motorola Mobility na CES 2011 – rewolucja?

Opublikowane 11.01.2011 13:54 przez Marcin Wietrzycki

Targi CES są świetną okazją, aby pokazać światu nad czym pracowało się w ciągu ostatnich miesięcy. Muszę przyznać, że Motorola musiała pracować naprawdę ciężko. Dotychczas mówiło się, że to Apple popycha technologię do przodu (wystarczy spojrzeć na poprzedni rok i hardware iPhone 4 czy sam projekt iPad’a, który wywołał wysyp podobnych urządzeń), dziś to Motorola wykonuje krok naprzód, prezentując urządzenia, które oparte są między innymi na telefonii komórkowej czwartej generacji.
(więcej…)

czytaj dalej »

Apple, czyli jak rozpętałem wojnę tabletową

Opublikowane 2.10.2010 16:05 przez Marcin Wietrzycki

Od czasu gdy Apple, wytaczając ciężkie działa, rozpoczęło tabletową wojnę, chyba nikt nie spodziewał się, że nabierze ona tak monstrualnych rozmiarów. Węsząc sukces, którego synonimem jest marka Apple wszyscy producenci zapragnęli mieć w swoim asortymencie coś na kształt iPad killera. Co najciekawsze: Apple wcale nie wynalazło tabletów. Po prostu nadało MID’om (MID – Mobile Internet Device) nowe imię i w pewną magię. Magia ta spowodowała, że w niewyjaśniony sposób miliony osób na całym świecie spostrzegły, że czegoś im brakuje – ową pustkę wypełnić mogło jedno, jedyne urządzenie: tablet. Konkurencyjni producenci wyczul pismo nosem. Pierwsza fala tabletów to tanie, chińskie podróbki iPada – część z nich bardzo do niego podobna – niemal każdy wyposażony w Androida. Druga fala właśnie nadchodzi: rozpoczyna ją Samsung Galaxy Tab, jednak prawdziwy boom na rynku powinien przejawić się dopiero na początku przyszłego roku na imprezach takich jak CES w styczniu i MWC 2011 w lutym w Barcelonie.

Atmosferę wokół tabletów podgrzewają zapowiedzi kolejnych producentów. Hewlett Packard pracuje nad Hurricanem wyposażonym w WebOS od Palm’a, którego udało im się przejąć, RIM ma już niemal gotowego PlayBooka z nieznanym dotąd bliżej systemem Blackberry Tablet OS, Samsung już niedługo zacznie sprzedawać Galaxy Tab’a za co został skrytykowany przez szefa mobilnego działu Google, HTC najprawdopodobniej w swoich laboratoriach współtworzy z Google pierwszy tablet wyposażony w przystosowanego do pracy na takim sprzęcie Androida (Gingerbread), natomiast Nokia i Intel mają jakoby współtworzyć tablet bez wątpienia odbiegający od pozostałych, bo pracujący na nowej platformie MeeGo i na sprzęcie opartym na procesorze Intel Moorestown o architekturze x86.

Apple po raz kolejny okazało się ewenementem na skalę światową. Czego się nie dotknie, to zamienia w złoto. Zaczęło się od iPod’ów – na rynku pojawiło się sporo nowych urządzeń, które przestały być wyłącznie odtwarzaczami muzycznymi. Gdy Apple pokazało iPhone’a, rynek urządzeń typu smartphone zmienił się nie do poznania i każda kolejna generacja telefonu z nadgryzionym jabłkiem na obudowie popycha wszystkich producentów naprzód. Każdy chce dorównać urządzeniu, dla wielu będącym urządzeniem idealnym. iPad jest kolejnym urządzeniem, który zmienia świat mobilnej technologii, jak bardzo go zmieni, to dopiero zobaczymy. Jaki produkt jeszcze Apple zdefiniuje na nowo?

czytaj dalej »

Nokia N8 – pierwsze wrażenia

Opublikowane 14.09.2010 22:21 przez Marcin Wietrzycki

Dzisiaj miałem okazję pobawić się nowym dzieckiem Nokii – modelem N8, pierwszym smartfonem wyposażonym w system Symbian^3. Szczerze mówiąc spodziewałem się czegoś co mnie całkowicie zwali z nóg, jednak nie wszystko było takie idealne jakie się spodziewałem.

Najlepiej będzie jeśli zacznę od rzeczy, które wywarły na mnie największe wrażenie. Przede wszystkim nad całością góruje aparat foto. Robi niesamowicie dobre zdjęcia – 12 megapikseli w parze z optyką Carl Zeiss i lampą błyskową okazał się strzałem w dziesiątkę. Niezłe zdjęcia wychodziły nawet w skąpym świetle żarówek (bez dostępu światła dziennego). Druga rzecz, która naprawdę zasługuje na pochwałę w N8 jest nagrywanie materiału HD. Jakość nagrywanego materiału (przy dziennym oświetleniu) jest naprawdę świetna – dzięki wyjściu HDMI uczestnicy spotkania mogli obejrzeć nagrania wykonane oczkiem w głowie fińskiego giganta na telewizorze o przekątnej przekraczającej czterdzieści cali – to naprawdę wyglądało nieźle.

Inna sprawa to odtwarzanie filmów w jakości HD – Nokia N8 łyka je bez najmniejszego problemu – także poprzez HDMI. Kolejna rzecz wywierająca całkiem dobre wrażenie to usługi Ovi: mapy, sklep z aplikacjami oraz największy w polsce sklep z muzyka, który co najważniejsze jest obsługiwalny nie tylko z urządzeń Nokii ale z dowolnego innego telefonu komórkowego, tabletu czy komputera: wystarczy przeglądarka internetowa.

Po achach i ochach pora na parę słów krytyki, bo niestety nie wszystko jest takie jakie mogłoby być. Przede wszystkim klawiatura – jest potwornie niewygodna i to zarówno w trybie portretowym jak i panoramicznym. W pierwszym z trybów wyświetla nam się zwyczajna klawiatura numeryczna, w drugim pełna QWERTY. Klawisze na niej są potwornie małe – po części z winy tego, iż polskie znaki diakrytyczne mają osobne własne pola. Kolejna sprawa to ekran dotykowy, który mimo, że jest pojemnościowy nie działa wcale tak fajnie jak w innych topowych smartfonach.

Kolejną koszmarną rzeczą w Symbianie^3 jest przeglądarka internetowa. Nie dość, że jest ślamazarna, to aby wpisać adres internetowy to znajdując się już w aplikacji przeglądarki musimy wykonać trzy tapnięcia w ekran aby móc wpisać adres i kolejne dwa aby rozpocząć ładowanie strony.

Co prawda pierwszy scenariusz przewidywał, że urządzenie trafi do mnie do testów już dnia dzisiejszego, jednak w ostatniej chwili pojawiła się informacja, że pojawi się jeszcze drobna aktualizacja oprogramowania eliminująca ostatnie błędy. W efekcie w oczekiwaniu na aktualizacje urządzenia podesłane zostaną uczestnikom dopiero w poniedziałek. Wkrótce więc możecie się spodziewać pełnej i szczegółowej recenzji topowego modelu Nokii.

czytaj dalej »

Czwarty kwartał będzie gorący!

Opublikowane 8.09.2010 15:53 przez Marcin Wietrzycki

Ostatni kwartał bieżącego roku (szczególnie jego środek i koniec) będzie naprawdę gorący. Zbliżają się święta, więc premier będzie bez liku. Jednym z najciekawszych wydarzeń będzie na pewno premiera systemu Windows Phone 7, która najpewniej odbędzie się już za niespełna miesiąc: 5 października podczas eventu przeznaczonego głównie dla developerów. Na oficjalnym profilu brytyjskiego oddziału MS w portalu Twitter pojawiła się informacja, mówiąca, że na konferencji Tech Days Dev pojawi się sam Steve Ballmer. Bardzo możliwe, że szef Microsoftu pokaże tam oficjalnie finalną wersję WP7.

Jeśli chodzi o wydarzenia bliższe, to już 15 września (dokładnie za tydzień) odbędzie się konferencja zwołana przez HTC. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że zobaczymy tam nowego smartfona z Androidem i mocarnym procesorem dual-core.

Swój udział w dwurdzeniowej walce zapowiedział również koncern LG wysyłając informację prasową, mówiącą o tym, że jeszcze w tym roku pokazany zostanie smartfon przygarnięty do serii optimus z dwurdzeniowym procesorem na piekielnie mocnej platformie Nvidia Tegra 2.

Swoje trzy grosze wtrąci zapewne także Motorola, której szef jeszcze podczas wakacji zapowiedział, że jego koncern wypuści jeszcze w tym roku smartfona z procesorem taktowanym na 2GHz. Nie jest jednak jasne czy będzie to dwurdzeniowy procesor 2x 1.0 GHz czy też może jednordzeniowy demon z rdzeniem ARM Cortex A9, który kręci się nawet do 2,5 GHz. Póki co ta pierwsza opcja wydaje się bardziej prawdopodobna, gdyż Texas Instruments: dostawca procesorów dla urządzeń typu smartphone od Motoroli, nie zapowiedział jeszcze takiego układu, Mimo wszystko trudno oczekiwać, aby firma trzymała w tajemnicy procesor przed innymi producentami udostępniając go jedynie Motoroli. To musiałoby kosztować Amerykańskiego giganta grube miliardy dolarów.

Jeśli chodzi o inne ciekawe premiery, to pod koniec września zadebiutuje Nokia N8 z Symbianem^3, czterocalowym ekranem i mocnym procesorem o taktowaniu 680Mhz. Także za jakiś czas może pojawić się Nokia N9, również z czterocalowym ekranem, jednak wyposażona już w system MeeGo i sprzętową klawiaturę QWERTY.

Za jakiś czas powinniśmy się spodziewać w Europie kolejnych mocarzy mobilnego rynku od Motoroli: odpowiedniki Motoroli Droid X i Droid 2 (R2D2) z procesorami 1Ghz (pod względem wydajności bijącą konkurencję: Samsunga użytego w Galaxy S i popularnego Snapdragona, na głowę) oraz Motorola DEFY, o której nie wiemy wiele: tylko to, że jest odporna na trudne warunki atmosferyczne i posiada dobrej jakości wyświetlacz (taki sam jak w Milestone, czyli 3,7 cala przy rozdzielczości FWVGA).

Także oczekujący na urządzenia typu tablet nie powinni czuć się zawiedzeni, bowiem krążą pogłoski, że Apple ma pokazać iPad’a Mini ( z siedmiocalowym wyświetlaczem) a już na pewno na rynek trafi Samsung Galaxy Tab (niestety wszystko wskazuje, że w astronomicznej cenie).

Jak dowiedział się Paweł Iwaniuk (właściciel DailyTech.pl) w naszych sklepach pojawić się ma tablet z Androidem 2.2 sprzętowo oparty na platformie Nvidia Tegra 2. Co najciekawsze cena ma być przystępna (wynosić ma bowiem jakieś 1600 zł). Sprzęt sygnowany będzie marką tajwańskiego producenta sprzętu (głównie RTV) Hannspree.

Jeszcze przed świętami spodziewać się można pierwszego tabletu wyposażonego w system MeeGo, który jest wynikiem fuzji systemów Maemo (od Nokii) oraz Moblin (od Intela). Ten mobilny Linux ma naprawdę ogromne szanse na sukces – wszystko zależy jednak od impetu z jakim uderzy na rynek. Podobnie rzecz się ma z koncernem Hewlett Packard, który ostatnio wykupił borykającą się z poważnymi problemami finansowymi, legendarną już firmę Palm – niewątpliwie zasłużoną jeśli chodzi o technologię mobilną. Czy tablet Hurricane o którym krążą pogłoski ujrzy światło dzienne jeszcze w tym roku? A może stanie się tak z BlackPad’em (Cobaltem) od RIM?

czytaj dalej »

Must-have, czyli niezbędne aplikacje dla Androida

Opublikowane 18.07.2010 21:52 przez Marcin Wietrzycki

Niejszy artykuł przeznaczony jest głównie dla osób rozpoczynających swą przygodę z Androidem. Ma na celu pomóc w przystosowaniu urządzenia z systemem Google Android do codziennej pracy. Każda aplikacja sprawdzana była przeze mnie osobiście na Motoroli Milestone na systemie w wersji 2.1 żadna z nich nie wymaga uprawnień root’a.

Barcode Scanner – wbrew pozorom jest do bardzo przydatna aplikacja. Służy do odczytywania zawartości kodów paskowych (kreskowych) oraz kodów QR. Za pomocą tych drugich zakodować można dowolny tekst, treść SMS do natychmiastowego wysłania, link, adres mailowy lub bezpośredni adres do aplikacji w Android Market. Jeśli zeskanujecie kod dołączony do każdej z opisywanych aplikacji, to za pomocą jednego tapnięcia na ekran dotrzecie do aplikacji w Android Market.

3G Watchdog - aplikacja pomaga w zarządzaniu pakietem internetowym na telefonie z Androidem. Pozwala samodzielnie ustawić sobie limity dzienne tygodniowe lub miesięczne. Program przypomina o kończeniu się pakietu, potrafi także odłączyć dostęp do internetu kiedy zużyjemy ustaloną ilość danych. Program wyświetla ikonkę wyświetlającą uproszczony stan pakietu – po rozwinięciu paska statusu pojawia się podpis wyświetlający ilość zużytych danych w stosunku do całego limitu wraz z datą zakończenia okresu rozliczeniowego (końca pakietu).

APNdroid - to bardzo prosta aplikacja pozwalająca na szybkie włączanie i wyłączanie dostępu do internetu poprzez sieci komórkowe. Aplikacja to właściwie bardzo prosty widget na pulpit, który ma kolor czerwony gdy sieć jest wyłączona lub zielony, kiedy sieć jest włączona – tapnięcie w ikonkę wywołuje zmianę stanu.

AudioManager - Program ten pozwala na zarządzanie głośnością – z jego poziomu możemy w wygodny sposób ustawić głośność dla poszczególnych rodzajów dźwięku: osobno dla multimediów, osobno dla połączeń przychodzących czy dźwięków systemowych. Aplikacja posiada widget na pulpit w dwóch rozmiarach a także ikonkę na StatusBarze, która pozwala na szybki dostęp do aplikacji z każdego miejsca. Aplikacja posiada na dole reklamę, dzięki czemu programista zarabia a my mamy aplikację za darmo. W markecie znajduje się wersja Pro, która posiada więcej funkcjonalności, w tym obsługę skórek, kontrolę głośności z poziomu pulpitu no i brak reklam.

Open Advanced Task Killer - jak sama nazwa wskazuje aplikacja służy do zarządzania otwartymi programami działającymi w tle. Program ten (lub podobny) jest raczej niezbędny ze względu na to, że „czysty” Android nie posiada żadnego task managera. Program posiada ikonkę na StatusBarze, która pozwala na szybki dostęp do aplikacji niemal z każdego miejsca, pozwala na zamykanie wybranych zadań oraz na przełączanie się pomiędzy nimi. Aplikacji tego typu jest w markecie zatrzęsienie – opisywany program jest jednym z lepszych w dodatku darmowy.

Astro i Astro Bluetooth - to kolejne niezbędne aplikacje, których nie znajdziemy w podstawowym wyposażeniu Androida. Astro jest managerem plików, pozwala na przeglądanie plików znajdujących się w pamięci urządzenia oraz na karcie pamięci i ich edycję (kopiowanie, przenoszenie, tworzenie katalogów itp). Astro Bluetooth pozwala na przesyłanie dowolnego pliku za pomocą Bluetooth – wtyczka ta dodaje również opcję dzielenia się kontentem przez BT także w innych aplikacjach.

Przydatnych aplikacji dla Androida jest dużo więcej, jednak wymienione sześć programów jest naprawdę niezbędne aby korzystać z urządzenia w wygodny sposób. Niektórym osobom przyda się aplikacja do odczytywania plików biurowych tutaj mamy do wyboru trzy najpopularniejsze: DocsToGo, QuickOffice oraz OfficeSuite Pro. Każde z nich to tylko wersje Demo – pełnię możliwości aplikacji odblokować można kupując klucz licencyjny (nie potrzeba więc dostępu do płatnej części marketu) – wtedy aplikacje pozwalają także na tworzenie nowych i edycję istniejących dokumentów. Są również aplikacje do obsługi serwisów społecznościowych, jednak nie każdy z takich portali korzysta i nie każdy potrzebuje dostępu do nich z każdego miejsca o każdym czasie. O innych ciekawych i przydatnych aplikacjach będę pisał osobno.

czytaj dalej »

iPhone 4 i zasięg – realny problem czy marketing?

Opublikowane 2.07.2010 17:34 przez Marcin Wietrzycki

Od czasu gdy pojawiła się informacja o gubieniu zasięgu przez iPhone 4, długo nie potrafiłem zrozumieć jak to możliwe, że tak ogromnej korporacji jak Apple mogła zdarzyć się taka wpadka? Moim zdaniem problemu z zasięgiem nie ma (na pewno nie na taką skalę jak to opisują niektórzy). Istnieją dwie opcje: albo Apple stoi za całą sprawą, albo umiejętnie wykorzystuje zaistniałą sytuację.

W każdym razie korporacji z Cupertino cała sprawa wyjdzie jedynie na dobre. Spójrzmy na całą rzecz w ten sposób: Apple nie dopuściłoby do wypuszczenia na rynek niedziałającego produktu – urządzenie na pewno było długo i intensywnie testowane a należy przypomnieć, że pierwsze informacje o prototypie iPhone 4 pojawiły się zaraz po premierze iPhone’a 3GS.

Przyjrzyjmy się scenariuszowi jaki najprawdopodobniej mogło przybrać Apple. W internecie pojawiają się pierwsze plotki o problemie iPhone’a 4 z zasięgiem, co po chwili przeradza się w istne piekło: wszyscy mówią o Apple, nawet Ci niezorientowani w temacie wiedzą o co chodzi, ponieważ wszyscy o tym trąbią na lewo i prawo, jednak niemal każdy ma pewne uzasadnione wątpliwości: takim ostojom nieomylności jak Apple tak rażące błędy się nie zdarzają. Po jakimś czasie okazuje się, że jednak iPhone 4 kłopotów z zasięgiem nie ma: znów wszyscy o tym mówią, Apple wychodzi na „męczennika” – po części dzięki temu ilość fanów marki wzrasta. Przy okazji Apple zarabia na sprzedaży Bumperów, które osobom „przezornym i zawsze zabezpieczonym” poprawiają samopoczucie i częściowo wpływają także na problem z zanikiem zasięgu w iPhone (który w warunkach normalnych jest minimalny i nieszczególnie wpływa na jakość połączeń i działania internetu). Wychodzi na to, że Apple tylko zyskuje a przy okazji na tym zarabia. Swoją rolę w całej historii mógłby mieć także fakt, iż Apple twierdzi, że niedługo pojawi się łatka software’owa, która trochę zminimalizuje problem z zasięgiem: tutaj firma Jobsa zostałaby głośno ogłoszona jako ta, która bardzo szybko reaguje na błędy w oprogramowaniu swoich urządzeń (a błędy mniejsze lub większe popełniają wszyscy).

Cały artykuł to oczywiście jedynie same przypuszczenia, ale kto wie, może część z nich ma pokrycie w rzeczywistości?

czytaj dalej »

Chcesz mieć animację bootowania z Droida X?

Opublikowane 25.06.2010 21:14 przez Marcin Wietrzycki

Każdy kto chce może zmienić standardową animację bootowania na swoim urządzeniu z Androidem na tę znaną z nowego Droida X. Aby to zrobić nie potrzeba nawet rootować urządzenia:

Pierwszą czynnością jaką należy wykonać, jest pobranie Android SDK dla swojego systemu operacyjnego. Całość nie waży wiele – około 17 megabajtów. SDK Androida pobrać można stąd.

Następnie należy upewnić się, że w ustawieniach (Ustawienia > Aplikacje > Dla programistów) zaznaczona jest opcja „Debugowanie USB”.

    Pobrane SDK należy rozpakować do jednego folderu.

      Jeśli korzystasz z komputera z Windows dodatkowo będziesz musiał/a pobrać sterowniki USB. Jeśli korzystasz z Linuksa możesz pominąć następny krok.

        Teraz możesz podłączyć swoje urządzenie do komputera.

          Odpal plik SDK Setup.exe, który znajduje się w rozpakowanym folderze. Wybierz opcję „Choose packages to install” i odnajdź „USB driver package”. Zaznacz tę opcję i ewentualnie odznacz opcje, które Cię nie interesują aby nie pobierać niepotrzebnych plików i wybierz opcję „install”.

            Teraz pobierz plik bootanimation.zip stąd (serwer mobile-News.pl) lub stąd (DropBox) i wrzuć go do folderu „tools”, który znajduje się w folderze z SDK.

              Jeśli korzystasz z Windows: wciśnij shift i prawym przyciskiem myszy kliknij w puste miejsce, wybierz „Open command window here” i wpisz następującą komendę:

              adb push bootanimation.zip /data/local

                Jeżeli korzystasz z systemu opartego na jądrze Linux, to otwórz terminal systemowy i wpisz następującą komendę:

                ./~ścieżka do folderu z Android SDK~/tools/adb push bootanimation.zip /data/local

                  Teraz zostało już jedynie odłączyć urządzenie od komputera i zrestartować je. Podczas uruchamiania zobaczysz już animację bootowania znaną z Droida X. Na pewno działa na Motoroli Milestone, niestety nie mogłem sprawdzić, czy działa to na innych urządzeniach.

                  czytaj dalej »

                  Wyświetlacze dotykowe

                  Opublikowane 10.12.2009 18:47 przez Marcin Wietrzycki

                  microsoft_surface_exCoraz częściej w odniesieniu do urządzeń mobilnych używa się określeń wyświetlacz rezystancyjny, pojemnościowy, multitouch itp. Wiele osób nie ma zielonego pojęcia co to właściwie oznacza i czym różnią się poszczególne rodzaje wyświetlaczy dotykowych stosowane w smartfonach, tabletach internetowych a od niedawna również w tanich komórkach. Dla tych właśnie osób (a także dla tych lepiej poinformowanych, które chcą poznać szczegóły dotyczące technologii wykonania wyświetlaczy dotykowych) powstał poniższy artykuł.

                  (więcej…)

                  czytaj dalej »

                  © 2010 by Artur Studio created by ArturStudio