Recenzja HTC Legend
Opublikowane 26.07.2010 23:22 przez Artur CzepielCharakterystyczne zagięcie nadające obudowie kształt słuchawki; 3,2″ wyświetlacz HVGA oraz logo HTC na górze. Całość napędzana Androidem. Brzmi jak Hero? Tak, ale to HTC Legend – jego następca, pokazany po raz pierwszy w lutym 2010 na MWC w Barcelonie. Czy ze smartfonu można wycisnąć jeszce więcej?
Okazuje się, że tak…
Jak na spadkobiercę przystało – Legend zachował charakterystyczną bródkę, która do tej pory była znakiem rozpoznawczym jego poprzednika. Poza nią zmieniło się prawie wszystko. Począwszy od obudowy, w której zdejmowanie tylnej klapki nie stanowi problemu, poprzez wyświetlacz który został wykonany w technologii
AMOLED aż po szybszy procesor, większą ilość RAMu i nowszego Androida na pokładzie.
Legend to kawałek metalu o wymiarach 112/56.3/11.5 mm. Mówiąc po ludzku jest minimalnie szerszy i dłuższy od paczki husteczek i trochę cieńszy od pudełka z zapałkami. Większą część przedniego panelu zajmuje dotykowy (pojemnościowy, z multitouchem), 3.2″ wyświetlacz 320×480 HVGA, wykonany w technologii AMOLED. Dzięki tej iście kosmicznej technologii można doświadczyć idealnego obrazu, przy czym pożera ona mniej prądu od „zwykłego” OLEDu.
Legend ma również mniej przycisków – pod wyświetlaczem 4 zamiast 6 ciu, do tego optyczny trackpoint oraz (po lewej stronie obudowy) przycisk do regulacji głośności (dwa przyciski połączone w jeden). Wyłącznik telefonu (zwany również włącznikiem blokady ekranu) zlokalizowany jest na górze urządzenia razem z wejściem audio Jack 3,5mm (chociaż wydawało mi się, że w testowanym egzemplarzu gniazdo jack znajdowało się na dole).
Na spodzie urządzenia na charakterystycznej dla tego modelu „bródce” znajduje się również wejście na kabelek USB (microUSB 2.0) służące do podłączania telefonu do komputera oraz innych akcesoriów (w tym ładowarki). Z tyłu natomiast znajdziemy obiektyw aparatu z głośnikiem (góra) oraz antenę (dół).
Wiele osób narzekało na toprną tylną klapkę w Hero której zdejmowanie było bardzo frustrujące (była dość cienka i należało ją wyszarpnąć – miało się wtedy wrażenie jakby miała pęknąć). W Legendzie ten problem został naprawiony. Pod małą klapką na spodzie (w tym wyróżniającym się na tle srebrnej obudowy kawałku plastiku umieszczono także antenę – gdyby upchnięto ją pod metalową warstwą sygnał nie miałby szansy przebicia się przez obudowę) znajduje się slot na kartę sim, kartę pamięci oraz baterię (co teoretycznie umożliwia wymianę karty
pamięci w czasie działania telefonu, niestety mimo wielu prób telefon wyłączał się za każdym razem).
Android
Legenda napędza nowsza wersja androida – 2.1 Eclair z interfejsem HTC Sense. W czasie testowania telefonu był to najnowszy stabilny Android dostępny na rynku i spisywał się wyjątkowo dobrze. Pomimo ciągłego korzystania z multitaskingu i bardzo dużej liczbie otwartych w tle aplikacji nigdy się nie zająknął, chociaż przy
wielu aplikacjach można było odczuć pewne spowolnienie działania (podpadające raczej pod „mniejszą płynność” niż pod „mułowatość”).
Legend to jeden z najszybszych dostępnych obecnie telefonów HTC. Doskonale to widać na przykładzie gier 3D. Chociaż nie nakręciłem żadnego filmu z testowania telefonu w internecie można znaleźć pełno materiałów prezentujących np. wyścigi 3D na ekranie tego sprzętu. Osobiście mogę zaręczyć że rozrywka jest jeszcze
lepsza i płynniejsza niż na filmach.
Bateria
Podczas normalnego używania bateria trzyma ok 24h. Oczywiście „normalne używanie” w przypadku takiego telefonu to włączone cały czas wifi (ew. HSDPA), klient poczty, komunikator, kilka rozmów dziennie (jakość dźwięku jest naprawde dobra), kilka smsów/emaili (klawiatura ekranowa jest jednak gorsza od dźwięku –
lepiej dzwonić), przelgądanie www, i granie w Texas Holdema online (killer app ;]). W przypadku używania bardziej przypominającego zwykły telefon można liczyć na ok 5-7 dni, co jest wg mnie świetnym rezultatem – jest to zasługą bardzo energooszczędnego ekranu AMOLED, który produkuje firma Samsung.
Oczywiście Legend to nie iPhone i baterię można wyjąć w każdej chwili, dlatego na np. dłuższą wycieczkę można zabrać ze sobą komplet naładowanych baterii (koszt ok 120zł za sztukę). A warto zabrać go ze sobą na wycieczkę, ponieważ ma wbudowany dobry GPS, który sprawdzał się nawet wewnątrz budynków (telefon
wykorzystywałem do dodawania miejscówek w serwisie CoGdzieJak.pl)
Podsumowanie
Mógłbym zaryzykować stwierdzenie, że HTC Legend to najbardziej Hero-podobny ze wszystkich telefonów. Prawdopodobnie to jeden z najlepszych napędzanych Androidem telefonów i chyba najlepszy jaki kiedykolwiek testowałem. I mimo iż Android jako system nie przypadł mi do gustu a cena również nie jest zbytnio
przystępna (~1600zł) to zdecydowanie zasługuje na dobrą ocenę.
OCENA: 4.5/5
PLUSY:
+ Świetnej jakości wyświetlacz
+ Bateria, która trzyma dłużej niż myślałem
+ Mnogość opcji, konfiguracji i softu
+ Android Market
MINUSY:
– Android jako taki (chociaż ciężko mi przytoczyć z jakim systemem ten telefon byłby lepszy)
– Cena
– I… to chyba wszystko.
Z tego miejsca bardzo chciałbym podziękować redakcji portalu Palmtop.pl, która zgodziła się użyczyć utracone przez nas zdjęcia urządzenia.




















